Archiwum z Kwiecień 2008

Zaplecze w innym kierunku

poniedziałek, 28 Kwiecień 2008

Do tej pory wychodziłem z (teraz to wiem) błędnego założenia, że ilość jest lepsza niż jakość.

Postawienie 100 dmozów (ręcznie), ozdobionych rss’ami, dowcipami itp. to zaledwie kilka godzin pracy. Gdy każdy zaindeksuje się po 20 000 podstron to w systemach wymiany linków otrzymam ogromną ilość pkt.

Qlweby i inne katalogi podobnie, 1-2 dni pracy i mamy tyle pkt, że możemy atakować serpy.

Jednak sytuacja się zmienia. Google deindeksuje śmieci (przycina site)  i jest coraz trudniej wykorzystać takie śmieciowe zaplecze.

Od dzisiaj stawiam tematyczne, wartościowe zaplecze.

Pytanie do was, czy macie tematyczne strony? Jak wam się spisują? Procentowo o ile mają większą moc linki z tematycznego od nietematycznego wartościowego zaplecza?

Internet? Przeciez tam nie da sie zarobic! To tylko zabawka…

poniedziałek, 21 Kwiecień 2008

Mentalność ludzi czasami mnie poraża. Dziś miałem przyjemność rozmawiać z jedną osobą, która gdy dowiedziała się, że w tak młodym wieku nie inwestuje w edukacje oburzyła się.

Krótko powiedziała, że człowiek bez papierka jest nikim i zapytała co robię. Wyjaśniłem, że zakładam firmę, która będzie się zajmować tym, tym i jeszcze trochę tym.

Reakcji można się domyślić.

Pamiętam kilka lat temu, gdy zarobiłem swoje pierwsze 100 złoty to  krzyczałem z radości na cały dom. Moja siostra tedy mówiła: pokaż mi te pieniądze. Gdzie one są?

Teraz już tak nie mówi ponieważ wtedy loguje się na konto i pokazuje jej gdzie są moje pieniądze.

Polacy są tak ograniczeni. Nie rozumieją, że internet to medium, dzięki któremu można coś więcej niż obejrzeć kabarety.

Reakcja na brak motywacji

środa, 9 Kwiecień 2008

Stało się oczywistym, że muszę mieć jakąś motywację do pracy. Pieniądze już nią nie są. I stało się :)

Nie wszystko mogę zdradzić, ale trochę tak.

Założyłem się z kolegą od kielicha o to, kto pierwszy wbije stronę do top5 na pozycjonowanie. Założyliśmy się o 21-letnią whisky więc walczymy zawzięcie.

Drugim powodem motywacji jest moja przyszła firma. Do tej pory chciałem założyć firmę i samemu w niej działać. Może zatrudnić kogoś do stawiania zaplecza itd. jednak plany się zmieniają i tak było tym razem.

Jeżeli wszystko wyjdzie to założę spółkę z o.o.  z pewną osobą. Oboje pracujemy w ukropie od kilku dni, zaplecze rośnie bardzo szybko. Mamy świetne pomysły, aż programista się załamuje bo zleceń ma na wiele tygodni.

O niektórych „narzędziach” zostaniecie poinformowani, a wręcz je otrzymacie zupełnie za darmo.

Wraz z przyszłym wspólnikiem zakładamy się o wszystko:

  • ile podstron zindeksujemy w miesiąc
  • kto osiągnie lepszą pozycje
  • kto postawi więcej zapleczowych serwisów jednego dnia

To bardzo motywuje i pomaga zwiększyć tępo swoich prac.