Archiwum z Lipiec 2008

Jak uniknac bana. Odpowiedz!

poniedziałek, 28 Lipiec 2008

Nawet totalna kopia (100% gotowa baza) może nie wylecieć z Google. Wielkie G chce oczyścić serpy – dlatego rozdaje bany. Wychodzi z założenia, że wykosi zaplecza i w ten sposób użytkownicy utrzymają jakościowe wyniki.

Jednak jest sposób, aby nasze zaplecze obroniło się przed tymi działaniami Google.  Nasza strona powinna wyglądać na stworzoną dla ludzi. Po wejściu na nią user ma znaleźć to czego szukał.

Czyli jak stawiamy  np. Opisy GG to wrzućmy unikalny wygląd (templatkę). Zadbajmy o kodowanie. Może wstawmy jakiś banner. Podlinkujmy (na różne anchory), nie sfjksfasfnl – jakieś losowe, tylko na odpowiednie.

Przecież Google nie zakazuje prowadzenia stron o pewnej tematyce (tutaj przyjęliśmy, że opisy gg). Co więcej nawet nie tnie site stronom, które wyglądają na te stworzone dla userów.

pozycjonowanie strony, banMiałem kilkanaście opisów gg (postawionych w jeden dzień, dla testu i dla site). Dużo z nich dostało bana, a reszta poleciała z site. Jednak te, które stworzyłem dla ludzi ( gdy była fala ich popularność) stoją z identycznym site jak rok temu.

Przykład tego co można teraz postawić pod zaplecze (pomysł szooka modyfiet by ja :)

Wyobraźmy sobie osobę o średnich umiejętnościach, która chce zarabiać w internecie. Postanawia postawić sklep internetowy i zostać milionerem. Jednak z powodu tego, że nie ma dużego doświadczenia, a dodatkowo jest lemarem, stawia sklep, który nie odnosi większego sukcesu. Może sklep ma jakieś braki, a nawet ma ich sporo. Czy taki sklep otrzyma bana? Nie! Przecież takich sklepów jest sporo i one faktycznie działają.

Dlatego można stworzyć oprogramowanie, które będzie instalować sklepy i parsować inne, aby co jakiś czas dochodziły nowe produkty, sklepy rosły itd. A dodatkowo można na nich zarobić – trafic z zamówień można przesyłać do innego sklepu. Np. postawić księgarnie i podpisać umowę z inna, że ona będzie realizować zamówienia, ale dla nas 10,5,3 %… albo stała opłata.

Tak samo można stawiać fora (parsować inne fora, komentarze na yt, komentarze na onecie :) , grupy dyskusyjne).

Pomysłów jest masa. Jednak trzeba pamiętać, że już nie liczy się ilość, ale jakość.

Jednak trzeba pamiętać, że Google jest nieobliczalne – czasami daje bany poważnym stronom. Musimy się również z tym liczyć.

Sposob na tansze domeny?

niedziela, 27 Lipiec 2008

Dzisiaj będę chciał poruszyć kwestię przedłużania domen i kupowania nowych. Nie obchodzi mnie czy waszym zdaniem sposób opisany poniżej jest etyczny czy nie.

Na forach internetowych pozakładanych jest sporo tematów, w których toczą się dyskusję na temat domen, rejestratorów, opłacalności, promocji itd.

Ten wpis nie będzie ani długi ani odkrywczy. Jest dziś niedziela dlatego proponuje wyjść na spacer, a nie siedzieć przed komputerem i patrzeć jak wam młodość ucieka…

Rejestratorom zależy na tym by zarobić, a kupującym domeny (zwłaszcza pozycjonerom) by kupić domeny jak najtaniej. Proste!

Dlatego jest tak wiele promocji (domeny za darmo [eu] lub po kilkadziesiąt groszy). Niektóre firmy nawet dopuściły się do oszustwa tylko by zarobić.

Możemy kupić domenę za kilkadziesiąt groszy jednak przedłużenie jej będzie kosztować ok 120 złotych brutto. Czy jest jakiś sposób by nie musieć tyle płacić? Jest.

Zlecamy opcję na domenę (w dropped.pl kosztuje 32 złote), a następnie ją rejestrujemy (w dropped.pl – koszt 15 złotych). W ten sposób mamy domenę „przedłużoną” na kolejny rok za 47 PLN.

Jednak nie jest to wszystko tak piękne jak się wydaje. Mianowicie domena, która nie zostaje opłacona wygasa i przechodzi w tzw.  stan wyjaśniający. W którym nie można zarejestrować domeny, ani jej używać. Osoba, która była jej właścicielem może jeszcze ją odzyskać za większą sumę.Dlatego przez kilkanaście (do 30 chyba) dni domena nie działa.

Przedłużenie na kolejne lata w dropped.pl to 70 pln brutto (tyle płacimy). Oczywiście mowa o domenach *.pl bo przecież domeny globalne są bardzo tanie (przedłużenie w goddady.com kilkanaście złotych (w zależności od kursu dolara).

Dlatego można kupować dużo domen w promocjach, a te które się ostoją (nie dostaną bana) i zaczną na siebie zarabiać można przenieść do dropped.pl

W ten chytry sposób możemy uciec o  rejestratora, który promocją chciałby nas zachęcić i niejako zmusić do przedłużania po mocno zawyżonej cenie (rejestrator taki jak home, nazwa czy az na przedłużeniu jednej domeny zarabia ok 50% jej ceny [naskowi płaci 60]).

Czy będziesz chciał korzystać z tego sposobu – nie wiem i nie zachęcam, ale napisałem tego posta na prośbę jednej osoby. Zadanie zostało wykonane.

Czym jest spam?

sobota, 26 Lipiec 2008

Ostatnio bardzo popularny temat czyli spam, raportowanie spamu, donoszenie – kapowanie kolegów, z którymi pije się piwo na seo party.

Spamem można nazwać wszystko co nie jest unikalne – tak? Tak by chcieli inżynierowie w Google Inc.

Jednak zastanówmy się nad tym czym jest dokładnie spam?

Mim zdaniem czymś co Ci przeszkadza, niechcianą reklamą (mail) lub niechcianymi wynikami wyszukiwania.

Dlatego spamowaniem można nazwać robienie doorów, MFA i innych stron, które wiszą wysoko w serpach. Ponieważ osoba, która szuka informacji trafia na śmieci ew. reklamy.

A co można powiedzieć o stronach, które nie są unikalne, ale siedzą głęboko w wynikach i nie pchają się do góry? Czy one Tobie osobiście przeszkadzają? Nawet nie wiesz, że istnieją. Domyślasz się, ale nie jesteś pewny.

I moim zdaniem tak powinniśmy patrzeć na spam. Stawiamy np. opisy po to by mieć moc aby wypozycjonować stronę. A jak chcemy zapychać serpy jakimiś generatorami i pchać się w top10 to powinniśmy dostać po rękach.

Chcesz pisać spam raporty – dobrze pisz, ale co to zmieni? Mniejsza konkurencja dla Ciebie? Nie! Powstaną nowe formy zaplecza. Czyściej w serpach? Nie! Ponieważ zaplecze (nie spam) nie pcha się do góry i nie przeszkadza.

A co powiedzieć o osobach, które (jak twierdzą) nie ślą spam raportów, ale piszą boty by wyłapywały zaplecze? Co można o nich powiedzieć? Nic. Najlepiej ich ignorować.

Róbmy swoje. Stawiajmy zaplecze tylko dbajmy by było niewidoczne. Tu nie chodzi o skrypt, ale o pewne cechy struktury i wysokość w wynikach.

I pamiętajmy o tym by CAŁEGO zaplecza nie pchać do systemów. Google jak zareaguje na spamy w systemach to nie chcemy stracić całości – prawda?

Ja nie straciłem nawet 50% domen. Dlatego, że duża część zaplecza to serwisy – buduje zaplecze i społeczność w jednym. Do tego samego zachęcam i was.