Jestem zmuszony przyznać się do tego. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero dzisiaj, ale nie zamierzam tego ukrywać dłużej. Jestem zboczony.
Od 17 roku życia nie zachowuje się normalnie, nie robię tego co większość ludzi.
Inni gdy dostaną wypłatę (lub prowadząc własny biznes otrzymają przelew od klienta) traktują ją jak pieniądze, które mogą wydać. Beztrosko, przecież na to zasłużyli.
Ktoś dzisiaj zadał mi pytanie: Ile zarabiasz na czysto, po zainwestowaniu pieniędzy? Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że dla normalnej osoby mogą być pieniądze na czysto, które można sobie wydać na co tylko ma się ochotę. Ja mam obliczone koszty życia i staram sie ich trzymać, a całą resztę inwestuje. W internecie można osiągnąć zyski poziomu 300-600 % w skali roku. Czy warto kupić sobie mieszkanie, super szybki samochód i zamrozić własny kapitał?
Gdy zbliża się koniec miesiąca zawsze mam na koncie około 100 PLN. Więcej nigdy, bo nie ważne czy mam 200 czy 20 000 wolnych złotych – zawsze je zainwestuje. Kupie domeny, serwery, zlecę programiście wykonanie jakiegoś skryptu czy grafikowi wykonanie jakiejś pracy. Kupie roll-upy, albo jakiś sprzęt, który potrzebny jest mi do nowych projektów.
W kolejce czeka na mnie ok 70 serwisów, które zarobią na siebie i będą dawać korzyści finansowe na wiele kolejnych projektów.
Jestem zboczony czyli nie załapuje się do norm.
Zadaj sobie pytanie, co być zrobił z pieniędzmi, które wygrałbyś na loterii (np. 1 000 PLN). Co prawda nie gram w totka czy też na żadnych loteriach, ale gdyby wpadły mi jakieś nieplanowane (planowane zresztą też) pieniądze zawsze zainwestował bym je. Co po fajnym zegarku czy też 5 garniturach Vistuli w szafie wykonanej na specjalne zamówienie.
Mam cele, do 25 roku życia zostać rentierem, przejść na emeryturę i teraz nie myślę o niczym innym jak o inwestycji w nowe projekty. Polecam to każdemu. Przemyślane działania potrafią dać duże pieniądze.
Jak zaczynałem?
Potrafiłem zrobić cuda ze skryptem phpBB by Przemo. Wykonałem jakieś drobne zlecenie i zarobiłem 40 złotych. Wydałem je na jakieś bzdety. I po chwili nie było po nich śladu. Umiejętności pozostaly więc wykonalem jeszcze kilka zleceń i zarobiłem 120 złotych. Wyjechałem na jakąs małą wycieczkę, kupiłem serwer i domenę. Postawiłem na domenie forum dyskusyjne o programowaniu, a na subdomenie postawiłem forum o sony ericssonie i wszystko się zaczeło.
Forum na subdomenie postawiłem z sympatii, to było forum znajomych, nie moje. Praktycznie o nim zapomniałem.
W domu nie było luksusów, potrzebowałem nowych okularów, ale nie było na to pieniędzy. Postanowiłem sprzedać moje ukochane forum programistyczne i kupić sobie okulary. Jak pomyślałem tak też zrobiłem. Zarobiłem dokładnie tyle ile potrzebowałem by znowu dobrze widzieć. Byłem szczęśliwy bo osiągnąłem swój cel.
Sprzedałem samo forum i domenę, bez serwera. Po jakimś czasie odezwali się do mnie znajomi, że ich forum na subdomenie przestało działać – co się dziwić skoro domena kierowała na inny sewer. Wtedy sobie o nim przypomniałem o tym forum. Miałem serwer więc brakowało tylko domeny. I akurat wtedy moim oczom ukazała się super promocja. Domena PL za jedyne 19,90. Miał tyle na koncie więc od razu kupiłem jakąś. Po kilku dniach forum, które wcześniej działało na subdomenie, później w ogóle nie działało, teraz jest postawione na domenie i rozwija się bardzo szybko. Po kilku dniach wstawiłem na forum reklamy i zobaczyłem, że na nim zarabiam dolara dziennie. Pomyślałem, że jak pomnoże to razy 7-8 to przy aktualnym kursie dolara miesięcznie będzie to aż 700 złotych miesięcznie, kupa kasy.
Zacząłem szukać okazji, po chwili znalazłem osobę, która miała kiedyś forum, ale przestało ono działać i teraz ma tylko bazę danych. Jako, że znałem się bardzo dobrze na tym skrypcie szybko udało mi się postawić z powrotem forum. Serwer miałem, a domenę kupiłem z zysku pierwszego forum.
Mając tyle serwisów (2-3) nauczyłem się podnosić pozycje w wyszukiwarkach. Więc oba fora, które aktualnie miałem cieszyły się dużą popularnością. Jedno z nich wraz z właścicielem postanowiłem sprzedać. Podzieliliśmy się zyskiem i miałem kolejne pieniądze do inwestowania, tym razem wzbogaciłem się o jakiś tysiąc złotych. Bardzo szybko rósł mój obrót, im więcej inwestowałem tym więcej zarabiałem, wtedy więcej inwestowałem bo miałem więcej pieniędzy i tak w koło.
Co prawda zdarzało mi się kilka razy zrobić sobie 3-4 miesięczne wakacje, bez pracy za to z kosztowną rozrywką, wtedy majątek mój malał. Gdybym tego nie robił, pewnie już dziś mógłbym być na emeryturze, a tak to mam jeszcze na to chwile czasu.
Nie wyobrażam sobie pracy do późnej starości czy też teraz życia na wysokim poziomie. Wole inwestować, bo jestem po prostu zboczony.