Każdy kto pracuje w domu wie jakie jest to niebezpieczne. Po pierwsze pracoholizm. Pracujesz rano, wieczorem, w południe bo sądzisz, że obijałeś się przez cały dzień. Po drugie obijasz się przez cały dzień i tak na prawdę to nic konkretnego nie robisz.

Rozglądałem się za lokalami pod biuro w Radomiu, ale albo:

  • się nie nadawały
  • były za drogie
  • konieczny był generalny remont (na to mnie jeszcze nie stać)

Doszedłem więc do wniosku, że nie warto inwestować w pierwszych tygodniach w biuro.

W związku z tym co muszę zrobić jeśli chce pracować (a nie czytać basha), nie ma szansy na biuro?=? Odpowiedź nie jest trudna. Musze pracować w wyznaczonych wcześniej godzinach i nie sam tylko na przykład z pracownikiem.

Już za kilka dni do mojego biura mieszkania przyjdzie osoba, która kilkanaście miesięcy temu prowadziła dla mnie fora internetowe. Razem ze mną będzie pracować (a właściwie dla i na mnie 🙂 ). Biurko kupione i nawet skręcone. Kocham skręcać meble (jak pewnie każdy facet).

Jakie będą efekty pracy w teamie? O tym najwcześniej dowiecie się we wtorek.

A wy gdzie pracujecie? Jakie macie sposoby na motywacje i zarządzanie czasem?

  • „Pracujesz rano, wieczorem, w południe bo sądzisz, że obijałeś się przez cały dzień.”

    Skąd ja to znam 😛 Naprawdę ciekawy blog. Będę śledził kolejne wpisy.
    Pozdrawiam!

  • Też mam podobnie, tyle że ja postanowiłem znaleźć stały etat juz po pierwszych dniach zauważyłem, że moja produktywność podskoczyła znacznie

  • Ja myślę że można spokojnie i efektywnie pracować w domu. Po prostu musimy sobie albo w głowie albo na kartce zapisać na dzisiaj zaplanowane cele np.

    1) Sprawdzenie jak stoją klienci
    2) Budowa strony A
    3) Aktualizacje na stronach C, D i E
    4) Wyciągnięcie kasy od klientów: X, Z i Y
    5) co tam się chce

    potem skreślamy dane punkty jak je wykonamy – kartka. Albo kasujemy – notatnik. Ewentualnie – zapominamy