Nie wiem dlaczego, ale wiele osób o tym zapomina. W naszej branży „wśród” firm pozycjonerskich są takie, które ograniczają się do napisania na PiO ogłoszenia o pozycjonowaniu. Zapominają o tym, że bardzo dużo osób czyta te forum i wyrabia sobie opinie na podstawie postów.
Jeżeli firmy nikt nie zna to zapewne nie zleci jej pozycjonowania. Nie jest trudne zaleźć godzinę czasu dziennie aby na forach, na blogach skomentować kilka tematów. Napisać kilkanaście treściwych zdań.
Przykładem osoby, która właściwie wykorzystuje ten sposób jest Krzysztof Lis, który w każdym temacie dotyczącym AdSense wypowiada się treściwie i merytorycznie. Po miesiącach starań ktoś go docenił i już jutro będzie można usłyszeć Jego przemówienie na konferencji, opowie o Skutecznym zarabianiu na AdSense.
Do napisania tego postu zmotywowała mnie rozmowa na gadu-gadu ze współwłaścicielem pewnej firmy pozycjonerskiej z Lublina. Rozmowa dotyczyła bloga, tego jak ważne by wyglądał profesjonalnie, ale również zawierał ciekawe treści. Ta osoba stwierdziła, że nie podchodzi do niego poważnie.
Ja nie chce pozycjonować „komuś”, nie mam siły i cierpliwości dla klientów. Zajmuje się swoim seo, dbam o moje serwisy i to w zupełności wystarcza. Jednak gdybym planował działalność polegającą na pozycjonowaniu stron klientów to zadbał bym o postrzeganie mnie i mojej firmy w branży i na blogach. Idealne są do tego celu już wspomniane w tym wpisie posty na forach i blogach. To nic nie kosztuje, a jest to bardzo opłacalna inwestycja.
Dlaczego np. Piotr Fronczewski
(znany z rodziny zastępczej, gra ojca) jest zatrudniany m.in. do reklamowania banku czy też funduszu inwestycyjnego? Bo jest pozytywnie odbierany i taki bliski – można mu zaufać. Zróbmy to samo tylko, że w internecie.
1. Nie każdy ma potrzebę lansowania się na nazwisko. Nie mówie, że to złe (wręcz przeciwnie), chciałem tylko zauważyć, że nie każdy ma taka potrzebę
2. Lans na nazwisko jest stosunkowo młody. Pare lat wstecz nie do pomyślenia było blogowanie pod nazwiskiem
Nie koniecznie trzeba pod nazwiskiem. Level-up – chyab dobrze pamiętam nazwę. Czy ktoś wie (Ty pewnie tak) jak ma K czy gizmoo na nazwisko? Nie, ale większość wie jaka to firma.
Wchodząc na PiO (bo szef kazał wypozycjonować stronę) spotykasz się ze stopkami tych osób, patrzysz, że są to moderatorzy + piszą bardzo merytorycznie. I już masz do nich pewne zaufanie. Ja sam w pewnym momencie zlecił im pozycjonowanie
Właśnie gdy piszę te słowa doszedł do mnie mail od Pana Majewskiego. On mocno wypromował swoje nazwisko i jaki jest tego efekt? Ze każde „super szkolenie” sprzeda przed czasem.
Nawet sam Piotr często porusza jak istotną rzeczą jest własny blog.