Wstałem w środę o 6 rano, bo miałem zaplanowany cały dzień spotkań i musiałem dojechać jeszcze do Stolycy. Otwieram pocztę i co widzę? Maila od Prezesa jednej ze spółek giełdowych, który chciał potwierdzić spotkanie. Co w tym dziwnego? Nic. Jedynie warte zauważenia jest to, że maila napisał  chwilę po godzinie 5 rano. O której musiał wstać?

I dochodzimy do tematu dzisiejszego wpisu. Czy zauważyliście, o której wstają Ci, co osiągnęli sukces?

Benjamin Franklin wstawał o 5 rano.

George Bush Senior i George Bush Junior. Ojciec zaczynał dzień o 4 rano, a syn był bardziej leniwy, bo w Gabinecie Owalnym stawiał się dopiero o 6:45.

O której wstawali ich współpracownicy zapytanie? Colin Powell pracował po 13 godzin zaczynając ją o 6 rano, Condoleeza Rice opuszczała sypialnie już o 4:30 rano.

A w świecie biznesu jest tak:

  • CEO General Motors Dan Akerson 4:30
  • COO Virgin America David Cush 4:15. Dzień zaczyna od e-maili i telefonów.
  • CEO Apple Tim Cook 4:30. Wykonuje kilka telefonów i na 5 rano dociera na siłownię.
  • CEO Disneya Robert Iger 4:30. Od świtu równocześnie czyta gazety, ćwiczy, ogląda TV i czyta e-maile. Sam o sobie mówi „multitasking person”.
  • CEO New Jersey Nets Brett Yormark 3:30
  • CEO Unilever Paul Polman 6:00
  • Szefowa Cisco Padmasree Warrior 4:30
  • CEO Avon Products Andrea Jung 5:00. Od razu biegnie na siłownię, aby o 8:00 być już w biurze.
  • CEO Starbucks Howard Schultz 4:30. O 6:00 już w biurze.
  • CEO Cedar Fair Entertainment Matt Ouimet 5:30

Jak widzimy wstają oni od 3:30 do 6:00 (Paul, ty śpiochu!). Z mojego doświadczenia wynika, że 4:30-5:00 jest najlepszym czasem na wstawanie.

Poranek może wyglądać tak:

4:30 pobudka

4:35 prysznic

4:50 śniadanie

5:10 odpisywanie na maile przy filiżance pysznej kawy

O 6:00 jesteś już w biurze, na maile już odpisałeś (na te, które wymagają mniej niż 2 minut czasu), zjadłeś śniadanie, wypiłeś kawę. Jeżeli chcesz pracować 8 godzin i mieć przerwę 1h na lunch to skończysz o 15:00. Wrócisz do domu, ominiesz korki i będziesz mieć jeszcze ok. 6-7 godzin, aby wcześnie iść spać.

Czemu wcześnie zasypiać (21-22)?

Aby uniknąć kilku zagrożeń, mogących spotkać osoby, które nie spiąć tych 7-8 godzin.

1) Spadek odporności. Chyba nie chcesz położyć się do łóżka na 2 tygodnie.

2) Spadek koncentracji. Chyba nie chcesz pracować na 50% swoich możliwości i mieć problem z konkretnym działaniem.

3) Kłopoty z zapamiętywaniem. Gdy śpimy z pamięci krótkotrwałej zapisane są rzeczy do pamięci długotrwałej. Jeżeli nie śpimy za długo to może się zdarzyć tak, że po prostu przeczytamy książkę, a i tak za kilka dni nie wiele będziemy potrafili powtórzyć.

Wstając rano zrobisz dużo więcej. Pełen energii i spokoju (o 5 nie wiele osób, rzeczy może Cię rozproszyć) popracujesz kilka godzin i zobaczysz, że wykonując większą część task-listy uporałeś się z nią do godziny 9. Szok! Ledwo rozpoczyna się dzień, a ty już odwaliłeś większość roboty.

Ważne, abyś nie zaczął od przeglądania RSSów bo wtedy o 8 nie zobaczysz żadnych efektów. Ustaw sobie na jako pierwsze zadania rzeczy, które zajmują najmniej czasu. Ja zawsze zaczynam od tych 5-10 minutowych. Po godzinie jak już się rozpędzę to trzaskam kolejne, do których czasami ciężko się zabrać (duże, ciężkie zadania).

Na koniec opowiem wam o jeszcze jednym zagrożeniu. Kiedyś dopiero po 2 godzinach zauważyłem, że mam t-shirt na lewą stronę.

O której wstajecie i jakie pory są dla was najbardziej produktywne?