Może nie jestem najlepszą osobą do tego by wypowiadać się na ten temat ponieważ jest mnóstwo osób, które mogą powiedzieć więcej w tym temacie niż ja. Jednak jako właściciel 2 firm miałem przywilej zatrudniać/zwalniać/ganić/chwalić pracowników dlatego pozwolę sobie zabrać głos w ten sprawie.
Nie trzeba motywować pieniędzmi.
Pewnie dla większości oczywistym jest, że każdemu zależy tylko na pieniądzach. Tak nie jest. Co prawda pieniądze w życiu większości osób mają duże znaczenie, ale to nie jedyna rzecz jakiej potrzebujemy. Co jeszcze? Licząc, że doba ma 24 godziny i od tego odejmujemy sen, dojazdy, higienę, jedzenie itd. okazuje się, że w pracy spędzamy więcej czasu niż z bliskimi. Dlatego atmosfera w miejscu gdzie spędza człowiek większość dnia jest bardzo istotna.
Nagrodą może być bycie „per Ty” z pracodawcą. Czyli jeżeli pracownik spełni oczekiwania to w nagrodę ma awans społeczny
. Jak jeszcze można motywować? Myślę, że lista będzie czytelniejsza:
- Często pracownik woli sumienie pracować ponieważ wtedy się spełnia i nie nudzi w pracy, ale musi wiedzieć co konkretnie ma robić. Niech pracownik zawsze wie co należy do jego obowiązków i niech zdaje sobie sprawę co teraz ma robić.
- Jasne reguły gry. Jeżeli chcemy motywować (czymkolwiek) to niech pracownik rozumie za co i kiedy otrzyma nagrodę.
- Często wystarczy
tylkopochwalić. Jeżeli dostrzeżesz starania pracownika to będzie to dla niego źródło satysfakcji oraz powód dalszych starań. - Zwyczajem w mojej firmie było, że wiedziałem co każdy z pracowników lubi robić w wolnym czasie i dawałem małe upominki, które cieszyły. Niektórzy dostawali karnet na basen, inni do kina, a jeszcze inni butelkę dobrego wina.
- Mówiłem o chwaleniu, ale trzeba też pamiętać, że chwalić często należy publicznie, ale ganić TYLKO na osobności. Nie na wiele nie zdadzą się nasze starania motywowania jeżeli po wszystkim zjedziemy kogoś publicznie.
A wy jakie macie sposoby na motywowanie pracowników, współpracowników? Co sprawdza się w waszym przypadku?