Gdy prowadziłem swoją pierwszą firmę to wierzyłem, że gdy zatrudnię 3 dziewczyny, które będą wydzwaniać przez cały dzień do Klientów to, co 10 telefon zakończy się sprzedażą. Po jakimś czasie liczyłem, że przynajmniej, co 1000 telefon przyniesie jakieś korzyści finansowe. Niestety nawet takich efektów nie było.

Planując promocję wydarzeń RadomIT w gronie organizatorów rozmawialiśmy o ulotkach, które miały być rozdawane w najruchliwszych częściach miasta.

Uważam, że obie formy reklamy są beznadziejne i nie powinno się ich używać. Mam prośbę, jeżeli oferujesz produkty bądź usługi to nie używaj tych form reklamy. Są bezsensu, a efekty tragiczne.

Można dużo skuteczniej.

Dużo zależy od tego, co oferujesz. Ale pomyśl czy nie lepiej byłoby pobawić się emocjami? Zszokować, rozśmieszyć, zaskoczyć Klienta?

W książce, którą za kilka dni zrecenzuje (BezMarketing) jest opisana pewna sytuacja. Kobieta, która prowadziła sklep z dziełami sztuki za namową autora tej pozycji wprowadza pewien system. Jeżeli zobaczy, że ktoś ogląda drogie dzieła podchodzi do niego i mówi cos w rodzaju: Widzę, że ogląda Pan dzieło tego artysty. Mamy wyłączność na jego pracę. Co jakiś czas organizujemy wystawy jego prac. Gdyby Pan zechciał, mogę dopisać Pana do naszej listy VIP. Zadzwonimy i zaprosimy Pana na to wydarzenie.

Podobno podczas takich wystaw sprzedawały się dzieła sztuki za kilkadziesiąt tysięcy dolarów. A przecież Klient mógł wejść, pooglądać i wyjść. Można było nie utrzymywać dalszego kontaktu.

Co prawda powyżej opisuję sposób na komunikację, a nie reklamę, ale chce, abyś poczuł, o co mi chodzi. Wyobraź sobie, że zostajesz dopisany do listy VIP. Zostałeś wyróżniony. Spodziewałeś się tego?

A czy spodziewasz się wchodząc do Metra w centrum Warszawy, że otrzymasz ulotkę? Więc jak ma cie ma ona (jej przekaz) zaskoczyć?

Jak zaskoczyć Klienta

To było upalne lato. Wyobraź sobie, że wychodzisz z biura na lunch i pod budynkiem ktoś wręcza Ci butelkę wody. Akurat chce Ci się pić. Wow! Zaskoczyny nie wiesz, o co chodzi. Patrzysz, a tu na dołączonej kartce jest krótka informacja. Od księgowej, która ma biuro niedaleko. Napisane jest tam coś w rodzaju: Jako księgowa z 20 letnim doświadczeniem wiem co jest potrzebne moim Klientom. Chce Ci się pić, więc proszę to dla Ciebie. A jeżeli chcesz zobaczyć jak rozliczać podatek by oszczędzić więcej zadzwoń (tutaj numer) lub wejdź na stronę www.domena.pl po więcej informacji.

Lepsza butelka wody czy ulotka? Jak myślisz, co wywoła większe emocje, nada charakter marce?