Sposob na tansze domeny?

Written by Jakub Cyran on. Posted in Inne

Dzisiaj będę chciał poruszyć kwestię przedłużania domen i kupowania nowych. Nie obchodzi mnie czy waszym zdaniem sposób opisany poniżej jest etyczny czy nie.

Na forach internetowych pozakładanych jest sporo tematów, w których toczą się dyskusję na temat domen, rejestratorów, opłacalności, promocji itd.

Ten wpis nie będzie ani długi ani odkrywczy. Jest dziś niedziela dlatego proponuje wyjść na spacer, a nie siedzieć przed komputerem i patrzeć jak wam młodość ucieka…

Rejestratorom zależy na tym by zarobić, a kupującym domeny (zwłaszcza pozycjonerom) by kupić domeny jak najtaniej. Proste!

Dlatego jest tak wiele promocji (domeny za darmo [eu] lub po kilkadziesiąt groszy). Niektóre firmy nawet dopuściły się do oszustwa tylko by zarobić.

Możemy kupić domenę za kilkadziesiąt groszy jednak przedłużenie jej będzie kosztować ok 120 złotych brutto. Czy jest jakiś sposób by nie musieć tyle płacić? Jest.

Zlecamy opcję na domenę (w dropped.pl kosztuje 32 złote), a następnie ją rejestrujemy (w dropped.pl – koszt 15 złotych). W ten sposób mamy domenę „przedłużoną” na kolejny rok za 47 PLN.

Jednak nie jest to wszystko tak piękne jak się wydaje. Mianowicie domena, która nie zostaje opłacona wygasa i przechodzi w tzw.  stan wyjaśniający. W którym nie można zarejestrować domeny, ani jej używać. Osoba, która była jej właścicielem może jeszcze ją odzyskać za większą sumę.Dlatego przez kilkanaście (do 30 chyba) dni domena nie działa.

Przedłużenie na kolejne lata w dropped.pl to 70 pln brutto (tyle płacimy). Oczywiście mowa o domenach *.pl bo przecież domeny globalne są bardzo tanie (przedłużenie w goddady.com kilkanaście złotych (w zależności od kursu dolara).

Dlatego można kupować dużo domen w promocjach, a te które się ostoją (nie dostaną bana) i zaczną na siebie zarabiać można przenieść do dropped.pl

W ten chytry sposób możemy uciec o  rejestratora, który promocją chciałby nas zachęcić i niejako zmusić do przedłużania po mocno zawyżonej cenie (rejestrator taki jak home, nazwa czy az na przedłużeniu jednej domeny zarabia ok 50% jej ceny [naskowi płaci 60]).

Czy będziesz chciał korzystać z tego sposobu – nie wiem i nie zachęcam, ale napisałem tego posta na prośbę jednej osoby. Zadanie zostało wykonane.

Trackback from your site.

Jakub Cyran

W branży od 2003 roku. Przedsiębiorca, marketer, SEM manager, organizator barcampów i konferencji. Właściciel kilkunastu serwisów internetowych. Lubię poznawać nowych ludzi, a zwłaszcza tych, którzy robią to co jest ich życiową pasją.

Comments (12)

  • Szelo

    |

    Racja, choć to tylko półśrodek, przez te 30 dni niedostępności domena zdąży wylecieć z google i efekt mniej więcej będzie taki jak przy kupnie nowej za 77 groszy.

    Reply

  • Jakub Cyran

    |

    Niekoniecznie. Często zostaje site i pozycje wracają bardzo szybko.

    Reply

  • Ilgesu

    |

    Czy nie uważasz Jakubie, że prościej byłoby miesiąc przed wygaśnięciem zarejestrować znów nowe w promocji po złotówce i rzucić 301? W takim wypadku co roku płacisz 1zł za przedłużenie, a zmienia się tylko nazwa domeny, za to moc przekładasz na nową. Jest to jednak tylko rozwiązanie dla osób nie posiadających środków finansowych, jednak przy kilkuset domenach zapleczowych ten system się sprawdza, jednak trochę z tym zamieszania jestl.

    Reply

  • Jakub Cyran

    |

    Ale gdy domena wygasa to przekierowanie 301 razem z nią. Czyli zdobywanie linków od nowa, a jak wiadomo wiele systemów wymiany linków zwraca już na to uwagę.

    Reply

  • Ilgesu

    |

    Tak, ale moc zostaje przełożona na nowy serwis. Jedyną wadą jest to że trzeba zmieniać adresy linków, jednak na strony zapleczowe nie jest to duży problem, a w tym wypadku można mieć za 200zł rocznie 200 domen, co jest nie lada oszczędnością :)

    Reply

  • Jakub Cyran

    |

    Moc jest przekazywana tak długo jak istnieje 301.

    Reply

  • Saint

    |

    Gwoli ścisłości ten okres to ~15 dni, a nie 30 dni jak pisze autor.

    Reply

  • Jakub Cyran

    |

    @Saint zdarza się też, że kilka dni. Ale najczęściej trwa to ok 30 dni (przynajmniej u mnie).

    Reply

  • Saint

    |

    Na jakiej podstawie opierasz taki wniosek? Mam ponad 1000 domen wiec wydaje mi sie wiem troche wiecej na ten temat. To kiedy register przysyla Ci maila, ze musisz oplacic domene i okres tak zwanego wygasania to dwie rozne sprawy. Okres wygasania nie trwa i nigdy nie trwal 30 dni, sa nieliczne wyjatki domen rejestrowanych w NASK, ale potwierdzaja one te teze.

    Reply

  • Jakub Cyran

    |

    Na podstawie obserwacji :) Masz 1000 domen pl? Gratuluje :) Ja licząc z globalnymi też mam – taki fach.
    Polowałem kiedyś na domeny i właśnie zauważyłem, że tyle ten okres trwa.

    Reply

  • pragnienie

    |

    Chyba najlepiej jest zaopatrywać się w domeny regionalne, gdyż są najtańszy.
    Przy dużej ilości takich domen koszt utrzymania nie jest miażdżący.

    Reply

  • niewidoczny

    |

    Mam zamiar zarejestrować na początek kilkanaście domen i w związku z tym mam pytanie do doświadczonych użytkowników gdzie jest najtaniej , najlepiej (w styczniu) zarejestrować domeny (pl, com, eu). Chodzi mi też o to gdy domena nie będzie zbytnio atrakcyjna to abym mógł z niej zrezygnować po roku bez przedłużania.

    Reply

Leave a comment