Wrazenia po Aula #35
We wtorek miałem przyjemność być na Auli (taki warszawski barcamp). Na początku gdy dowiedziałem się, że Aula odbędzie się 26 maja to wkurzyłem się. Na ten dzień planowaliśmy trzecie spotkanie branży IT w Radomiu (RadomIT.pl). Z czasem emocje opadły i nawet udało nam (mi i Piotrokowi) się załatwić zaproszenia na 2 rocznicę Auli.
Nie jestem jakiś wylewny w słowa więc krótko napiszę, że bardzo mi się podobało i trochę wpadłem w kompleksy bo to jak teraz wygląda radomIT.pl i Aula to dwie różne ligi. Pokazali, że z czegoś takiego jak barcamp może zrodzić się tak wiele. Po pierwsze na Auli wystąpiły przez te dwa lata start-upy, które teraz są bardzo rentowne i dają przykład, że można. Po drugie udało im się rozbudzić chęć wspólnego działania i już widać efekty pierwszych projektów. Po trzecie na 35 Aulach wystąpiło mnóstwo osób, które przekazały wiele praktycznej wiedzy. Po czwarte dzięki Maćkowi udało nam się przeprowadzić radomIT.pl v3, bo nasi prelegenci nawalili i w dzień przed nim znaleźliśmy na auli aż 3 ludzi gotowych do wystąpienia ze swoimi prezentacjami w Radomiu. To pokazuje, że są tam doświadczeni ludzie gotowi na wszystko
Podobała mi się najbardziej prezentacja Piotra Marca i Andrzeja Szurka (tych, którzy nie wiedzą kim są i o czym mówili odsyłam na strone auli – www.aulapolska.pl)
Po zakończeniu prelekcji staraliśmy się porozmawiać z jak największą ilością osób, jednak mieliśmy ograniczony czas z powodu pociągu, którym wracaliśmy do domu. Chcieliśmy wcześnie wrócić (ok 1 w nocy) by następnego dnia mieć siłę na własnym barcampie. Niestety pociąg, w którym jechaliśmy zabił jakiegoś człowieka i czekaliśmy 4 godziny by mógł jechać dalej. W ten sposób wróciliśmy do domu na 5.
Pobyt w stolycy i Aule wspominam bardzo sympatycznie i mam nadzieje, że na kolejną (w czerwcu) uda mi się przyjechać.




Ostatnio nie mam czasu na napisanie krótkiego wpisu na blogu. Dziennie wpadam na 2 ciekawe tematy i zazwyczaj zapisuje je w telefonie i czekają na opisanie, więc może kiedyś się za to wezmę. Zarezerwuje sobie co 2 dzień kilka godzin.