Każdy kto pracuje w domu wie jakie jest to niebezpieczne. Po pierwsze pracoholizm. Pracujesz rano, wieczorem, w południe bo sądzisz, że obijałeś się przez cały dzień. Po drugie obijasz się przez cały dzień i tak na prawdę to nic konkretnego nie robisz.
Rozglądałem się za lokalami pod biuro w Radomiu, ale:
- albo się nie nadawały
- albo były za drogie
- albo konieczny był generalny remont
Doszedłem więc do wniosku, że nie warto inwestować w pierwszych tygodniach zabawy w biznesmena w biuro, w którym był by konieczny generalny remont, na wynajem poszły by wszystkie oszczędności, zyski i musiał bym 1/4 z planowanych 20 000 tysięcy wydać na lokal lub też urządzić biuro w mieszkaniu w bloku.
W związku z tym co zrobić jeśli chce pracować (nie siedzieć przy komputerze i czytać basha) i pogodzić to z moimi przemyśleniami odnośnie biura? Odpowiedź jest bardzo prosta. Musze pracować w wyznaczonych wcześniej godzinach i z pracownikiem.
Już za kilka dni do mojego „biura” przyjdzie osoba, która prowadziła dla mnie fora internetowe i razem ze mną będzie pracować (a właściwie dla mnie). Już biurko stoi skręcone, komputer jutro zostanie sformatowany i postawiony od początku system (świeżość
).
Jakie będą efekty pracy w teamie? O tym najwcześniej dowiecie się we wtorek.
A wy gdzie pracujecie? Jakie macie sposoby na motywacje i zarządzanie czasem?